TAG | Jezus
W czasie jednej z moich wizyt w Teen Challenge (ośrodek dla uzależnionych w Łękinii) podszedł do mnie człowiek o znajomej twarzy. Znam go od wielu lat jako muzyka oddanego Panu. Po przywitaniu się ze mną powiedział, że przyjechał tutaj jako pacjent! (więcej…)
Przygotowywaliśmy się do zagrania w woodstockowej wiosce motocyklowej. Miały być dwa koncerty: jeden z jazzową kapelą Go-Vi w piątek, a drugi z Mocsquadem w sobotę. Prace szły pełną parą, aż tu nagle wiadomość – na terenie wioski znaleziono bombę z czasów drugiej wojny. Zrobiło się duże zamieszanie. Gospodarz wioski, klub Boanerges, musiał opuścić swój teren i cała ich praca poszła na marne. Nie wiadomo było co robić dalej. Dwa nasze koncerty odwołano. (więcej…)
Jechaliśmy z Frezami na ślub do Przemyśla. Zanosiło się na kilkanaście godzin jazdy w potwornym upale, a klima w samochodzie nie działała. Baliśmy się tej podróży, bo na południu kraju powodzie, a obok Gorzowa przeszła właśnie trąba powietrzna. Jechaliśmy ze względu na Kolę i Oksanę, którzy postanowili się pobrać. (więcej…)
Mateusza 16:24 Wtedy Jezus rzekł do uczniów swoich: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną. Od zrozumienia tej prawdy zależy wszystko, bo w niej jest ukryty klucz do wiecznego życia i wzrostu duchowego.
Chrystus przemówił do uczniów, czyli do tych, których interesowały rzeczy duchowe. Dzisiaj jest podobnie: ta prawda jest tylko dla tych, którzy są lub chcą stać się osobami wierzącymi. Wierzący to ten, który się trzyma tego, co Bóg zagwarantował. Czego ma trzymać się osoba, która chce należeć do Boga albo wzrastać w wierze? (więcej…)

Przeczytałem ostatnio w prasie zdanie wypowiedziane przez pewnego muzyka: “Artystom więcej wolno”. Zostało ono wypowiedziane jako argument mający usprawiedliwić używanie narkotyków. Abstrahując od tamtej sprawy zastanawiałem się nad znaczeniem tej wypowiedzi i im dłużej myślałem, tym większy sprzeciw we mnie powstawał.
(więcej…)

Mieszkałem w Gdańsku i kończyłem właśnie Liceum Muzyczne. Przygotowania do dyplomu szły opornie. Wydawało mi się, że zmagam się ze zbyt wieloma przerastającymi mnie problemami: pogarszającym się słuchem, rozstaniem z dziewczyną, utrata sensu życia i niepowodzeniami w szkole. Moja religijność zbankrutowała. Wołałem do Boga, ale odpowiedzi nie przychodziły. Próbowałem różnych sposobów, aby zmusić Go do działania – bezskutecznie.
