Archive for Lipiec 2010
Jechaliśmy z Frezami na ślub do Przemyśla. Zanosiło się na kilkanaście godzin jazdy w potwornym upale, a klima w samochodzie nie działała. Baliśmy się tej podróży, bo na południu kraju powodzie, a obok Gorzowa przeszła właśnie trąba powietrzna. Jechaliśmy ze względu na Kolę i Oksanę, którzy postanowili się pobrać. (więcej…)
